Przygotowanie domu na nowego kociaka
🐾 Jak przygotować dom na kociaka?
Kocięta są urocze. Tak urocze, że wiele osób zapomina, że pod tym małym futerkiem kryje się prawdziwy drapieżnik, który przez najbliższe miesiące będzie poznawał świat wszystkimi możliwymi sposobami. Będzie wspinał się tam, gdzie nie powinien, próbował zjeść rzeczy, które zdecydowanie nie są jedzeniem, urządzał nocne biegi przez mieszkanie i sprawdzał granice Twojej cierpliwości.
I właśnie dlatego przygotowanie domu na kociaka to coś więcej niż zakup kilku zabawek i legowiska.
Jeżeli chcesz dać swojemu nowemu domownikowi dobry start, zwróć uwagę na kilka naprawdę ważnych rzeczy.

1. Przygotuj bezpieczną bazę
Wielu opiekunów popełnia ten sam błąd. Przynoszą kociaka do domu i od razu pozwalają mu zwiedzać całe mieszkanie.
Tymczasem nowy dom to dla malucha ogromna ilość nowych zapachów, dźwięków i bodźców. Nawet najbardziej odważny kociak może poczuć się przytłoczony.
Na początek przygotuj spokojny pokój lub wydzieloną przestrzeń, gdzie będzie mógł odpocząć, obserwować otoczenie i poznawać nowe miejsce we własnym tempie.
Powinny znaleźć się tam:
• wygodne legowisko (którego prawdopodobnie i tak nie będzie używał)
• kuweta
• talerzyk z jedzeniem
• szerokie naczynie z wodą
• drapak
• kryjówka lub zwykły karton
Talerzyk z jedzeniem i woda nie powinny stać obok siebie. Koty naturalnie niechętnie piją wodę znajdującą się przy pożywieniu, dlatego warto od początku rozdzielić te zasoby.
Do podawania jedzenia najlepiej sprawdzają się płaskie talerzyki. Wiele kotów nie lubi, gdy ich wibrysy dotykają ścianek miski. W efekcie zaczynają wyciągać jedzenie na podłogę albo jedzą niechętnie.
Jeżeli chodzi o wodę, wybierz szerokie naczynie wykonane ze szkła, porcelany lub stali nierdzewnej. Unikaj plastiku. Łatwo się rysuje, gromadzi bakterie i nie jest materiałem, który polecam dla kocich naczyń.

2. Nie kupuj pierwszej lepszej karmy z kolorowej reklamy
Kocięta są bezwzględnymi mięsożercami. Ich organizm został stworzony do jedzenia mięsa, a nie kolorowych chrupków pełnych zbóż, cukrów i wypełniaczy.
Dobry start w życie zaczyna się od odpowiedniego żywienia.
Szukaj mokrych karm o wysokiej zawartości mięsa, bez dodatku cukru i zbędnych składników roślinnych. Nie polecam suchej karmy, nawet tej oznaczonej jako przeznaczona dla kociąt. Jest wysoko przetworzona, zawiera niewiele wilgoci i często opiera się na składnikach, których kot nie jadłby w naturze.
Warto pamiętać, że małe kocięta jedzą znacznie częściej niż dorosłe koty. Nie powinny pozostawać przez całą noc bez dostępu do jedzenia tylko dlatego, że człowiek idzie spać. W naturze koty polują również nocą i nad ranem.
Jeżeli nie chcesz być budzony codziennie o trzeciej lub czwartej nad ranem, rozważ zakup automatycznego podajnika karmy. To jedno z tych akcesoriów, które potrafią znacząco ułatwić życie zarówno kotu, jak i opiekunowi. Polecam CatMate z wkładami chłodzącymi.
Jeżeli potrzebujesz pomocy w wyborze odpowiedniej karmy dla zdrowego kociaka lub chcesz bezpiecznie przejść z karm niskiej jakości na lepsze żywienie, chętnie pomogę.

3. Kuweta to nie plastikowe pudełko schowane w kącie
Większość problemów kuwetowych zaczyna się od błędów człowieka.
Kuweta
nie powinna być ustawiona obok pralki, w ciasnej szafce ani w miejscu, z którego kot nie widzi otoczenia.
W naturze kot podczas wypróżniania znajduje się w bardzo wrażliwej sytuacji. Musi mieć możliwość obserwowania otoczenia i szybkiego wycofania się w razie zagrożenia.
Równie ważny jest sam żwirek.
Nie polecam żwirków zapachowych. Dla człowieka lawenda czy inne sztuczne zapachy mogą wydawać się przyjemne. Dla kota często są zbyt intensywne. Mogą powodować dyskomfort, zniechęcać do korzystania z kuwety i przyczyniać się do rozwoju problemów kuwetowych.
Najczęściej polecam drobne, delikatne żwirki roślinne. Moimi osobistymi faworytami są Greenwoods oraz Cats Best. Absolutnie nie stosujemy silikonu, ktory jest kot zlizuje z łapek i zjada mikroplastik.
Jeżeli masz więcej niż jednego kociaka, pamiętaj o zasadzie: liczba kuwet powinna odpowiadać liczbie kotów plus jedna dodatkowa.

4. Przyzwyczajaj do świata, ale nie zalewaj bodźcami
Pierwsze miesiące życia mają ogromny wpływ na przyszłe zachowanie kota.
Pozwalaj kociakowi poznawać różne dźwięki, powierzchnie, ludzi i codzienne sytuacje. Rób to jednak stopniowo.
Nie wyciągaj go na siłę z kryjówek. Nie zmuszaj do kontaktu z gośćmi. Nie wrzucaj od razu w środek rodzinnego grilla tylko dlatego, że „musi się przyzwyczaić”.
Pewność siebie buduje się poprzez poczucie bezpieczeństwa, a nie poprzez przytłaczanie zwierzęcia kolejnymi bodźcami.

5. Zabawa to nie tylko rozrywka
Dla kociaka zabawa jest nauką.
To właśnie podczas zabawy uczy się koordynacji, polowania, kontroli własnego ciała i rozładowywania emocji.
Zapewnij mu różnorodne formy aktywności. Wędki, tunele, myszki, zabawki edukacyjne czy maty do lizania sprawdzają się świetnie.
Jedna bardzo ważna zasada.
Nigdy nie baw się z kociakiem rękami ani stopami.
Mały kociak ma małe zęby. Duży kot ma duże zęby.
To, co wydaje się zabawne u dwumiesięcznego malucha, często przestaje być zabawne kilka miesięcy później.
Od samego początku ucz kota, że ludzkie dłonie nie są zabawką.
Możesz również rozpocząć krótkie sesje treningu klikerowego. To doskonały sposób na stymulację umysłową i budowanie relacji. Pamiętaj jednak, aby sesje były naprawdę krótkie. Lepiej zakończyć trening z niedosytem niż doprowadzić do znudzenia.

6. Weterynarz to nie tylko szczepienia
Wielu opiekunów myśli o lekarzu weterynarii głównie wtedy, gdy kot zachoruje.
Tymczasem najlepsza medycyna to profilaktyka.
Już na początku warto omówić szczepienia, odrobaczanie, zabezpieczenie przeciw pasożytom, mikrochip oraz planowaną kastrację.
Przyzwyczajaj również kociaka do oglądania uszu, oczu, zębów i łap. Dzięki temu przyszłe wizyty weterynaryjne będą mniej stresujące zarówno dla kota, jak i dla człowieka.

7. Ubezpieczenie może uratować nie tylko portfel
Nikt nie planuje nagłych chorób ani wypadków.
Niestety koty również nie planują połknięcia gumki do włosów o drugiej nad ranem.
Dobre ubezpieczenie nie sprawi, że Twój kot będzie zdrowszy. Może jednak sprawić, że w trudnej sytuacji będziesz podejmować decyzje w oparciu o potrzeby zwierzęcia, a nie stan konta.

8. Dwa kocięta często są lepszym wyborem niż jedno
To jeden z tych tematów, które regularnie zaskakują przyszłych opiekunów.
Dwa dobrze dobrane kocięta często wychowują się łatwiej niż jedno.
Wspólnie się bawią, uczą kociej komunikacji, kontroli siły gryzienia i drapania, rozładowują energię oraz zapewniają sobie towarzystwo podczas nieobecności opiekuna.
Oczywiście oznacza to również większe koszty i większą odpowiedzialność. Jeżeli jednak masz taką możliwość, adopcja dwupaku naprawdę jest czymś, co warto rozważyć.

9. Zabezpiecz dom zanim przyjedzie kociak
Mały kociak działa trochę jak kilkuletnie dziecko.
Tyle że potrafi wejść na szafę.
Zabezpiecz okna uchylne. Osiatkuj balkon. Schowaj przewody elektryczne. Usuń toksyczne rośliny.
Zwróć uwagę na gumki do włosów, sznurki, nici, koraliki i inne małe przedmioty pozostawione na podłodze.
To wszystko może zostać połknięte.
Lepiej poświęcić kilka godzin na przygotowanie mieszkania niż później kilka tysięcy złotych na operację.

10. Kociak to nie pluszowa zabawka
Kociak nie jest dekoracją na kanapie.
Nie jest również dodatkiem do zdjęć na Instagramie.
To żywe zwierzę, które przez najbliższe kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt lat będzie całkowicie zależne od Ciebie.
Potrzebuje czasu. Uwagi. Zabawy. Opieki. Cierpliwości.
Nie powinien regularnie zostawać sam przez kilkanaście godzin dziennie. Potrzebuje kontaktu z człowiekiem i możliwości bezpiecznego poznawania świata.
Pierwsze miesiące życia są fundamentem przyszłego zachowania kota. To właśnie wtedy budują się nawyki, poczucie bezpieczeństwa i relacja z opiekunem.
I uwierz mi – czas poświęcony teraz zaprocentuje przez kolejne lata wspólnego życia.

Potrzebujesz wsparcia?
Jeżeli potrzebujesz pomocy w wyborze karmy, przygotowaniu domu, wprowadzeniu kociaka, nauce korzystania z kuwety lub po prostu chcesz upewnić się, że wszystko robisz dobrze – skontaktuj się ze mną.
Dobiorę zakres wsparcia do Ciebie i Twojego kociaka.
📖 „Kot. I co dalej?” - moja książka dla opiekunów kotów dostępna na Amazonie. Kliknij tutaj.

🧡 Martyna
Kocia behawiorystka
Założycielka CatZone – Strefa Kotów