Znalazłaś kocięta? Co robić? Przewodnik krok po kroku
MS
Znalazłaś kocięta? Co robić? Przewodnik krok po kroku
Każdej wiosny i lata media społecznościowe zalewają zdjęcia małych kociąt znalezionych w krzakach, pod samochodami, w drewutniach, na działkach czy w opuszczonych budynkach. Większość osób, które je znajdują, chce pomóc i działa z dobrego serca. Niestety właśnie wtedy bardzo często dochodzi do największego błędu – kocięta zostają zabrane od matki, choć wcale nie były porzucone. Dla kilkutygodniowych maluchów własna mama jest najlepszą opiekunką, nauczycielką i jedynym źródłem pożywienia. Zanim więc sięgniesz po transporter lub karton, warto wiedzieć, jak zachowuje się kotka wychowująca młode i kiedy rzeczywiście potrzebna jest interwencja człowieka.

Znalazłaś kocięta. Co zrobić najpierw?
Przede wszystkim nie panikuj i nie zabieraj ich od razu. Pierwsze minuty są bardzo ważne, ponieważ od Twojej decyzji może zależeć życie całej kociej rodziny. Zanim podejmiesz jakiekolwiek działania, spokojnie oceń sytuację.
Sprawdź, czy kocięta znajdują się w bezpiecznym miejscu. Jeżeli leżą w wysokiej trawie, pod krzewem, w szopie lub innym spokojnym zakątku, najczęściej nie wymagają natychmiastowego przenoszenia. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja, gdy znajdują się na środku drogi, parkingu, torowisku, w studzience, na placu budowy lub w miejscu, gdzie w każdej chwili mogą zostać potrącone albo zaatakowane przez psa.
Przyjrzyj się również samym maluchom. Czy wyglądają na spokojne i najedzone? Czy są ciepłe, śpią wtulone w siebie i nie mają widocznych obrażeń? Takie kocięta bardzo często po prostu czekają na powrót swojej mamy. Sam fakt, że przez chwilę są same, nie oznacza jeszcze, że zostały porzucone.
Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że kotki celowo zostawiają młode w ukryciu. Nie robią tego dlatego, że je porzuciły, ale dlatego, że muszą zdobyć jedzenie i jednocześnie nie chcą zdradzić miejsca, w którym ukryły swoje potomstwo. Dla nich jest to naturalne zachowanie, które zwiększa szanse kociąt na przeżycie.

Obserwuj, czy wróci matka
Jeżeli kocięta są bezpieczne i nie wymagają natychmiastowej pomocy, kolejnym krokiem powinna być spokojna obserwacja. To właśnie tutaj większość ludzi popełnia błąd. Stoją przy gnieździe, zaglądają do kociąt co kilka minut, robią zdjęcia, rozmawiają przez telefon i zastanawiają się, dlaczego matka nie wraca.
Kotka doskonale widzi obecność człowieka. Dopóki uznaje okolicę za niebezpieczną, bardzo często nie podejdzie do swoich młodych. Nie dlatego, że ich nie chce, ale dlatego, że instynkt podpowiada jej, aby poczekać, aż zagrożenie zniknie.
Najlepiej oddalić się na tyle, aby nie była zestresowana Twoją obecnością. Jeżeli jest taka możliwość, obserwuj miejsce z samochodu albo z dużej odległości. Im mniej ingerencji, tym większa szansa, że kotka wróci do swoich dzieci i będziesz mieć pewność, że nie są osierocone.

Nie zabieraj samych kociąt ani samej matki
Najczęstszym błędem jest zabranie samych kociąt. Kierujemy się wtedy dobrym sercem, ale odbieramy im największą szansę na przeżycie. Kilkutygodniowe maluchy wymagają karmienia nawet co kilka godzin, utrzymywania odpowiedniej temperatury ciała, stymulowania do oddawania moczu i kału oraz nieustannej opieki. Żaden człowiek nie zrobi tego tak dobrze jak ich własna matka.
Równie poważnym błędem jest złapanie samej kotki. Czasami ktoś widzi wychudzoną mamę, chce jej pomóc i zabiera ją do lecznicy lub fundacji, nie wiedząc, że kilkanaście metrów dalej czekają jej dzieci. Pozostawione bez mleka i opieki kocięta bardzo szybko słabną, a ich szanse na przeżycie dramatycznie maleją.
Jeżeli więc masz możliwość pomóc, staraj się zabezpieczyć całą rodzinę razem. To rozwiązanie jest najlepsze zarówno dla matki, jak i dla kociąt.

Widzisz kotkę, która zabiera jedzenie? To bardzo ważny sygnał.
Zdarza się, że nie znajdujesz najpierw kociąt, ale zauważasz kotkę, która regularnie przychodzi do miski, bierze jedzenie i natychmiast gdzieś znika. Bardzo często oznacza to, że w pobliżu ukrywa swoje młode i zanosi im pokarm.
Naturalnym odruchem jest pójście za nią, żeby odnaleźć gniazdo. Niestety właśnie wtedy można wszystko zepsuć. Kotki są bardzo ostrożnymi matkami. Jeżeli zauważą, że ktoś je śledzi, mogą przestać wracać do tego miejsca albo przenieść cały miot w inne, znacznie trudniej dostępne miejsce.
Zamiast tego zacznij regularnie dokarmiać kotkę. Wystawiaj jedzenie codziennie o tej samej porze i w tym samym miejscu. Dzięki temu będzie wracała coraz pewniej, a Ty zyskasz czas na spokojną obserwację i ocenę sytuacji. Często właśnie cierpliwość pozwala odnaleźć całą rodzinę i później bezpiecznie ją zabezpieczyć.

Kiedy trzeba interweniować natychmiast?
Nie każda sytuacja pozwala na długą obserwację. Są przypadki, w których liczy się każda minuta i nie można czekać na powrót matki.
Natychmiastowej pomocy wymagają kocięta, które są ranne, wychłodzone, bardzo osłabione lub chore. Tak samo wtedy, gdy znajdują się w miejscu zagrażającym ich życiu, na przykład na ruchliwej drodze, parkingu, torach kolejowych, w zalewanej studzience czy w miejscu, gdzie mogą zostać zaatakowane przez inne zwierzęta.
Interwencja jest konieczna również wtedy, gdy matka nie żyje albo masz pewność, że mimo wielogodzinnej spokojnej obserwacji nie wróciła do swoich młodych. W takich sytuacjach należy jak najszybciej zabezpieczyć kocięta i skontaktować się z fundacją, organizacją pomagającą zwierzętom lub lekarzem weterynarii.

Najlepsze rozwiązanie? Zabezpieczyć całą rodzinę
Jeżeli zapadnie decyzja o pomocy, zawsze staraj się zabezpieczyć jednocześnie kotkę i wszystkie jej kocięta. To rozwiązanie daje największe szanse na przeżycie całego miotu i jednocześnie jest najmniej stresujące dla zwierząt.
Matka nadal będzie mogła karmić swoje dzieci, uczyć je kocich zachowań, pielęgnacji i stopniowo przygotowywać do samodzielnego życia. Człowiek natomiast zapewni im bezpieczeństwo, odpowiednie warunki i opiekę do czasu znalezienia nowych domów.
W tym czasie kotka powinna mieć spokojne miejsce, dużą kuwetę, stały dostęp do świeżej wody oraz wysokiej jakości mokrej karmy. Podczas karmienia zapotrzebowanie energetyczne jest ogromne, dlatego nie należy ograniczać jej jedzenia. Gdy kocięta zostaną odchowane i przestaną ssać mleko, mamę należy wykastrować. To najskuteczniejszy sposób na zapobieganie kolejnym miotom i ograniczenie bezdomności kotów.
Podsumowanie
Chęć pomocy jest czymś pięknym, ale w przypadku małych kociąt liczy się nie tylko dobre serce, lecz przede wszystkim wiedza. Największym błędem jest założenie, że każde samotne kocię zostało porzucone. W większości przypadków jego mama jest gdzieś w pobliżu i robi dokładnie to, co powinna – zdobywa pożywienie, aby wrócić do swoich dzieci.
Dlatego zanim podejmiesz jakiekolwiek działania, zatrzymaj się i spokojnie oceń sytuację. Obserwuj z daleka, nie zabieraj samych kociąt ani samej matki, a jeśli zdecydujesz się pomóc, zrób wszystko, aby zabezpieczyć całą rodzinę razem. Czasami kilka godzin cierpliwości i regularne dokarmianie kotki potrafią uratować nie jedno życie, ale całą kocią rodzinę. To właśnie takie przemyślane decyzje naprawdę zmieniają los bezdomnych kotów.
🧡 Martyna
Kocia behawiorystka
Założycielka CatZone – Strefa Kotów